Archiwum z czerwiec, 2008

Co nowego?

czerwiec 15, 2008

Uff, jak się cieszę, wreszcie koniec roku szkolnego. W sumie wakacje zaczęły się przy wystawianiu ocen we wtorek, ale zawsze jednak… Odniosłem wielki sukces- 4,8!!!! Oznacza to “zakończenie klasy z wyróżnieniem”. Dla mnie jest to naprawdę wielki sukces, zważywszy na to, iż rok temu niesprawiedliwie miałem tylko 4,73. Teraz jednak dodatkowo upewnilem się i wszystko się zgadza.  Wkurza mnie jedno- zachowanie bardzo dobre. Pani wychowawczyni zrobiła konkurs popularności, przy czym do rozdaniabyło tylko 5 wzorowych. To jest świństwo!! Nie mó9wię już o tym, że przy okazji złamała dwa punkty regulaminu, ale w naszej szkole już dawno przestaje mnie dziwić. Swoją drogą, jak obejrzeliśmy próbne świadecywa zauwazyłem, iż nie wie, jaki mam drugi język. Na świadectwie jest hiszpański, a nie francuski. Zwłaszcza iz na polskim jak są nazwiska francuskie, zawsze ja jestem proszony o odczytanie ich. Zabawne i jednocześnie wkurzające. Jak dostanę świadectwo z hiszpańskim mogę nim tylko za przeproszeniem tyłek podetrzeć. Tyle o szkole.

Euro’08- wielki i szumny temat, strasznie nagłośniony. OPczywiście dostaliśmy się, co jest wielką zasługa trenera, ale z powodu kontrowersyjnego sędziego w sumie już odpadliśmy. Uratować może nas tylko zwycięstwo Austrii z Niemcami, co jest rzecza oczywiście niemozliwą. Różne cuda zdarzaja się w futbolu, ale nawet gospodarze nie mogą się mierzyć z Frycami. Ja i tak jestem kibicem “Les Blues”, czy też “Tricolores”. Wprawdzie to nie ten zespół, co dwa lata temu, ale “Allez les Blues!!!!” 

Sporo nowego

czerwiec 6, 2008

W końcu udało mi się znaleźć czas, żeby cos napisać. W ostatnim czasie sporo nowego sie wydarzyło. Zaczne od nowego samochodu. Otóż nasz peugot 206 został zastąpiony przez Xarę Picasso marki Citoen (umiłowanie Francji do tego stopnia, że samochody tez są francuskie) Było jeszczę parę innych aut, które konkurowały z Xarą- m.in. Scenic, Nowe Kangoo, C4, Peugot Partner, Peugot 207. Zdaje sie, że to wszystko. Ostatecznie po kilku jazdach próbnych, rozmowach, oględzinach samochodu, wybrano własnie Ksarę. Jest to cudowny samochód, ma sporo miejsca do siedzenia i całkiem spory bagażnik( w końcu będzie można zabrac więcej win i Panawszków z Francji), a także regulowaną klimę. Podczas dalekich wojaży takowy sprzęt może okazać się bardzo przydatny.  Właśnie dzisiaj samochód został odebrany. Nie mogę doczekać się pierwszej przejażdżki!!!

Druga sprawa, szkoła. Zbliżający sie koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Widać po wielu sprawdizanach w ostatnim czasie i po ocenach, a także upale, który co roku o tej porze skutecznie zniechęca do nauki- wszyscy marzą o lodach, itp. Zazdroszczę tym, co już w sumie znają swoje wszystkie oceny. Dla nich de facto rok szkolny się zakończył. Dla mnie “skończy się” we wtorek, kiedy ostatecznie powinienem poznać wszystkie oceny. Jestem bardzo blisko paska (4,75), jego osiągnięcie wydaje się coraz bardziej realne. Nie mogę się doczekać wtorku, kiedy w końcu będę mogł odetchnąć z ulgą.

Trzecia sprawa, to zaczynające sie jutro Euro’ 08. w mediach i w całym kraju trwa wielka debata na ten temat, zwłaszcza iz polska reprezentacja dostała sie po raz pierwszy do ich finałów. Wszyscy emocjonuja sie meczem Polska- Niemcy. Widać troche przesadzy- mecz porównuje sie do wojny, w szmatławcach typu “Fakt” pojawia się Leo z odciętymi głowami Ballacka, itp. Mam wrażenie, iż atmosfera jest nieco sztucznie podkręcana. Uważam, iż wydostanie się z gruupy będzie wystarczającym mistrzostwem dla naszych kopaczy,  którzy potrafią zadziwić (Polska-Portugalia 2:1). Znane przysłowie mówi- pozyjemy, zobaczymy. A więc, trzeba pożyć.